Było to magiczne miejsce – 34

Było to magiczne miejsce, ciche i prawie odludne. Dziki staw ukryty pośród wysokich drzew lasu z brzegami porośniętymi wodną roślinnością. Z gęstymi liliami i pięknie kwitnącą różowo mydlnicą. W słoneczne dni na spokojnej wodzie, jak w lustrze mieniły się odbicia drzew. A kiedy słońce chyliło się ku zachodowi, ukradkiem przed ludźmi kąpały się w nim bobry.

Siadała cicho na pniu drzewa przez nie powalonym. Z przyjemnością je obserwowała i poznawała ich zwyczaje, podczas wieczornego żabiego koncertu, którym rozbrzmiewała leśna okolica.

Autor: Danuta Majorkiewicz