Przydrożny kamień – 74

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy zaczynał nucić delikatną melodię, która uspokajała niemal każdego.

Autor: Sokolik

Jest prawdą powszechnie znaną – 11

Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu tygryskowi zawsze jest dobrze. Może czuć się niezależnym panem siebie i czuć się jak król zwierząt. Ma okazję do przemieszczania się w różne rejony, aby tam obserwować ludzi i przyrodę.

Pewnego dnia zobaczył małą dziewczynkę, które zbierała kwiatki. Podszedł do niej blisko, a dziewczynka uśmiechnęła się do niego.

– Jaki piękny kotek – powiedziała miło i pogłaskała tygryska.

Zwierzę zaczęło mruczeć z radości i odprowadziło dziewczynkę na pole biwakowe, gdzie przebywali jej rodzice.

Autor: Sokolik

Było to magiczne miejsce – 33

Było to magiczne miejsce, ciche i prawie odludne. Podobało się większości osób, które się w nim znalazły. Była jednak nieliczna grupa, która nie cierpiała tego miejsca. Mierziło ich w nim wszystko. Raziły ich czyste barwy i piękne wonie. Przeszkadzała im czysta natura tego miejsca, więc wykupiły je i zamierzały zamienić w kopalnię, a jeśli to się nie uda, to przynajmniej je zabetonować. Ogrodzili je i zabronili wstępu tym, które to miejsce pokochały.

Jednak z ich planów nic nie wyszło.

W ich życiu zaczęły się dziać rozmaite wydarzenia, które odrywały ich uwagę od tego miejsca. Popadli w kłopoty finansowe i sprzedali teren znajomemu biznesmenowi, który z kolei przekazał je grupie ekologów.

Utworzono tam rezerwat przyrody i wprowadzono dzienny limit odwiedzających. Miejsce odżyło, znowu jest magiczne i robi dokładnie to, do czego zostało stworzone, opiekuje się swoimi mieszkańcami i gośćmi najlepiej jak umie.

Autor: Ewa Damentka

Jest prawdą powszechnie znaną – 10

Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu…

Czy rzeczywiście samotnemu?

To zależy od punktu spojrzenia…

Osoba patrząca obok myśli że jest samotny a w rzeczywistości osoba nie czuję się samotna, bo ma tyle zajęć i przyjaciół wokół siebie, że nie odczuwa samotności.

Uważam że zależy od człowieka czy będzie samotny czy też nie

Autor: Anna Olawa

Harfistka delikatnie – 70

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do sali muzycznej pobliskiej szkoły. Dzieci właśnie zaczynały lekcje muzyki. Nauczycielce tak się ten dźwięk spodobał, że sama postanowiła nauczyć się tak grać.

W następnym tygodniu zaprosiła harfistkę na lekcję.

Autor: Sokolik

Jest prawdą powszechnie znaną – 8

Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnej wróżce przychodzą do głowy różne pomysły. Siada sobie na trawniku i zaczyna czarować różne rzeczy. Kiedy spostrzegła ślimaka, który ślizgał się po listku, postanowiła zmienić go w ptaka. Wtedy ślimakowi urosły skrzydła i odleciał. Uśmiechnęła się, widząc latającego ślimaka. Potem zobaczyła wiewiórkę skaczącą po gałęziach drzew. Skierowała różdżkę na nią i zmieniła ją w motyla. Jego rozmiary były takie same jak u wiewiórki, która próbowała skakać po gałęziach. Ta jednak odbijała się jak piłeczka kauczukowa. Zdziwiona wiewiórka – motyl zaczęła oglądać swoje ciało. Jej mina była kosmiczna.

Wkrótce wróżka wybrała się nad rzekę. Zobaczyła płynącego szczupaka. Pomyślała, że zmieni go w kangura. Skierowała na niego różdżkę i po chwili z wody wyskoczył kangur.

Następnego dnia do domu wróżki przyszły zmienione przez nią zwierzęta.

– Zamień nas z powrotem w to czym byliśmy! – powiedziały razem.

Wróżka pomyślała że gdyby ktoś zamienił ją w drzewo, mrówkę, albo w coś innego, nie byłaby szczęśliwa. Teraz poczuła się bardzo głupio, że zrobiła to wbrew ich woli. Poszła z nimi do parku. Tam wyciągnęła różdżkę i ślimak stał się sobą, Wiewiórka też, ale szczupak pomyślał, że na razie chce pozostać kangurem. Zdziwiona wróżka i towarzysze uszanowali jego decyzję.

Po tygodniu wróżka spotyka się ze szczupakiem- kangurem.

– Jednak brakuje mi życia w wodzie. Było fajnie trochę czasu spędzić na lądzie, ale czuję że to nie jest mój świat.

Wróżka doskonale to zrozumiała i kangur z powrotem stał się szczupakiem.

Wkrótce do wróżki przyszła wiewiórka, która niosła na sobie ślimaka. Chciały jej bardzo podziękować. Powiedziały, że szczupak czeka na jej odwiedziny.

Jak widać, wróżka zyskała prawdziwych przyjaciół i już przestała być samotną wróżką.

Autor: Sokolik