Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnej kobiecie może brakować męskiego wsparcia i męskiej miłości. Dlatego tak ważny jest dla niej związek z mężczyzną, gdzie mogą żyć razem, na dobre i na złe.
Autor: Sokolik
ćwiczenia literackie
Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnej kobiecie może brakować męskiego wsparcia i męskiej miłości. Dlatego tak ważny jest dla niej związek z mężczyzną, gdzie mogą żyć razem, na dobre i na złe.
Autor: Sokolik
Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu człowiekowi brakuje dopełnienia obecnością innych ludzi. Niby jest jak samotny kwiat w ogrodzie. Ale czy to prawda? Pojedynczy kwiat zachwyca swą urodą, zapachem. I łatwo go dostrzec, docenić jego walory. A w pięknym ogrodzie odgrywa ogromne znaczenie. Każdy pojedynczy kwiat dopełnia całości kompozycji i współgra. Podkreśla piękno pozostałych kwiatów i roślin. I uroda każdego, odmienność każdego, jest wydobywana dzięki pozostałym.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu a dojrzałemu mężczyźnie brakuje do szczęścia tylko piwa. Jakkolwiek za pojawieniem się takiego pana w towarzystwie niewiele wiadomo o jego poglądach czy samopoczuciu, to ta prawda jest tak oczywista dla okolicznych mężczyzn, że czują się zobowiązani do zaspokojenia jego pragnienia, kiedy tylko nadarzy się taka okazja.
– Droga żono – zwrócił się pewnego dnia Jan Kowalski do swojej małżonki Anny – słyszałaś, że nasza sąsiadka, pani Zofia Nowak, jutro wyjeżdża sama na miesięczny urlop?
Żona odpowiedziała, że jej nic nie wiadomo.
– Naprawdę – zapewniał mąż – Staszek Nowak wpadł przed chwilą i opowiedział mi wszystko.
Żona milczała.
– Kochanie, proszę, upiecz golonkę i ugotuj gar bigosu. Ja kupię zgrzewkę piwa. Trzeba będzie pocieszać biedaka w potrzebie.
Żona westchnęła głęboko i milczała uparcie.
Mąż kontynuował – kochanie teraz ja, wraz z innymi sąsiadami pomogę jemu. A potem oni będą mnie wspierać, kiedy ty wyjedziesz za miesiąc do sanatorium.
Żona, milcząc, pokiwała głową. Mąż uszczęśliwiony powiedział:
– Super, to ja wyskoczę po piwo.
Wyszedł z mieszkania, lekko pogwizdując.
Żona zadzwoniła do Nowakowej:
– Kochanie, miałaś rację. Mój stary wyskoczył teraz, żeby zrobić zapas piwa. Możesz przynieść już swoją golonkę i bigos. Będę im podgrzewać, w razie czego dorobię.
Nowakowa spokojnie odpowiedziała:
– Dziękuję Słoneczko, myślę, że jak nażłopią się browara, to przynajmniej spódniczki nie będą im w głowie. A jeśli będą, to żadna ich nie zachce, tak będą śmierdzieć piwem.
Anna Kowalska odpowiedziała z satysfakcją:
– No tak, przynajmniej będziemy pewne ich wierności. Ale i tak będę miała na wszystko oko.
– Jak ty wyjedziesz, to ja też będę ich pilnować.
– Miłego urlopu kochanie.
– Do zobaczenia Słoneczko, zaraz przyniosę ci ten bigos i golonkę – odpowiedziała Nowakowa.
Autor: Ewa Damentka
Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu tygryskowi zawsze jest dobrze. Może czuć się niezależnym panem siebie i czuć się jak król zwierząt. Ma okazję do przemieszczania się w różne rejony, aby tam obserwować ludzi i przyrodę.
Pewnego dnia zobaczył małą dziewczynkę, które zbierała kwiatki. Podszedł do niej blisko, a dziewczynka uśmiechnęła się do niego.
– Jaki piękny kotek – powiedziała miło i pogłaskała tygryska.
Zwierzę zaczęło mruczeć z radości i odprowadziło dziewczynkę na pole biwakowe, gdzie przebywali jej rodzice.
Autor: Sokolik
Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu…
Czy rzeczywiście samotnemu?
To zależy od punktu spojrzenia…
Osoba patrząca obok myśli że jest samotny a w rzeczywistości osoba nie czuję się samotna, bo ma tyle zajęć i przyjaciół wokół siebie, że nie odczuwa samotności.
Uważam że zależy od człowieka czy będzie samotny czy też nie
Autor: Anna Olawa
Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnym jest niewygodnie. Jednak otuleni przez swojego wewnętrznego anioła stróża puszystą kołdrą samoakceptacji, ukazują swoje księżycowe gwiezdne Ja. Z obliczem pełnym radości dawania, świecą blaskiem i z innymi idą przez życie drogami szerokimi i jasnymi.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnej wróżce przychodzą do głowy różne pomysły. Siada sobie na trawniku i zaczyna czarować różne rzeczy. Kiedy spostrzegła ślimaka, który ślizgał się po listku, postanowiła zmienić go w ptaka. Wtedy ślimakowi urosły skrzydła i odleciał. Uśmiechnęła się, widząc latającego ślimaka. Potem zobaczyła wiewiórkę skaczącą po gałęziach drzew. Skierowała różdżkę na nią i zmieniła ją w motyla. Jego rozmiary były takie same jak u wiewiórki, która próbowała skakać po gałęziach. Ta jednak odbijała się jak piłeczka kauczukowa. Zdziwiona wiewiórka – motyl zaczęła oglądać swoje ciało. Jej mina była kosmiczna.
Wkrótce wróżka wybrała się nad rzekę. Zobaczyła płynącego szczupaka. Pomyślała, że zmieni go w kangura. Skierowała na niego różdżkę i po chwili z wody wyskoczył kangur.
Następnego dnia do domu wróżki przyszły zmienione przez nią zwierzęta.
– Zamień nas z powrotem w to czym byliśmy! – powiedziały razem.
Wróżka pomyślała że gdyby ktoś zamienił ją w drzewo, mrówkę, albo w coś innego, nie byłaby szczęśliwa. Teraz poczuła się bardzo głupio, że zrobiła to wbrew ich woli. Poszła z nimi do parku. Tam wyciągnęła różdżkę i ślimak stał się sobą, Wiewiórka też, ale szczupak pomyślał, że na razie chce pozostać kangurem. Zdziwiona wróżka i towarzysze uszanowali jego decyzję.
Po tygodniu wróżka spotyka się ze szczupakiem- kangurem.
– Jednak brakuje mi życia w wodzie. Było fajnie trochę czasu spędzić na lądzie, ale czuję że to nie jest mój świat.
Wróżka doskonale to zrozumiała i kangur z powrotem stał się szczupakiem.
Wkrótce do wróżki przyszła wiewiórka, która niosła na sobie ślimaka. Chciały jej bardzo podziękować. Powiedziały, że szczupak czeka na jej odwiedziny.
Jak widać, wróżka zyskała prawdziwych przyjaciół i już przestała być samotną wróżką.
Autor: Sokolik
Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnym białym żaglom czasami brakuje towarzystwa. Płyną wtedy na swoich łódkach przez wielką wodę, żeby spotkać się z innymi białymi żaglami w portach czy na regatach. Czasami na widok ślicznej żaglówki z wrażenia różowieją, trafione strzałą Amora, ale zwykle tłumaczą się, że to nie jest zakochanie, tylko promienie zachodzącego (lub wschodzącego) słońca zabarwiły ich czystą biel. W takie tłumaczenia jednak nikt nie wierzy, zwłaszcza że często po regatach dwie łodzie wyruszają we wspólną podróż, a białe żagle przestają być wtedy samotne.
Autor: Ewa Damentka
Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnym dotkliwie doskwiera brak drugiej połówki, kiedy zmęczeni wracają do domu. Niby wszystko jest OK. Są wolni, niezależni i mogą robić praktycznie, co tylko zechcą. Jednak to zimne łóżko, kiedy się do niego kładą, brak kubka z ciepłym napojem podanego do rąk, kiedy źle się czują, albo chęć zwykłej rozmowy przy wspólnym śniadaniu… Ech…
To wszystko prawda, jednak czyż nie był to ich wybór, że stali się samotni? Może więc dobrze czują się w tej roli, a ta powszechnie znana prawda, jak ich większość, nie dotyczy wszystkich, a może nawet dotyczy niewielu?
Autor: Gwiazdeczka
Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu w świecie, zatopionemu w swych myślach, w ciszy, cichutko tyka serce pełne nadziei. Z myślami, że nie po to człowiek stworzony, by mieszkała w nim pustka, lecz by być tarczą dla siebie i innych, będących jak barwy na palecie współgrające i uzupełniające się nawzajem.
Autor: Danuta Majorkiewicz