Tomek – 20

Tomek jechał bardzo uważnie. Spędził kilka ostatnich dni za kierownicą, teraz zbliżał się do celu swojej podróży. Wypatrywał znaków i wskazówek, jakie pozostawił jego poprzednik. W pewnej chwili zobaczył tęczę na horyzoncie. Zatrzymał auto i podziwiał jej piękne kolory.

Autor: Gwiazdeczka

Tomek – 19

Tomek jechał bardzo uważnie. Spędził kilka ostatnich dni za kierownicą, teraz zbliżał się do celu swojej podróży. Wypatrywał znaków i wskazówek, jakie pozostawił jego poprzednik. W pewnej chwili zrozumiał, że poprzednik bawił się z nim w ciuciubabkę i chce wyprowadzić go w pole. Tomek przypomniał sobie o swoim szóstym zmyśle – intuicji. Uważnie wsłuchiwał się w jej głos. Odczytywał wskazówki, jakie mu dawała. Kierował się nimi i jechał dalej. Dotarł do celu, a tam dowiedział się, że tylko do pewnego momentu był prowadzony. Dalsza droga była egzaminem na kierowcę, na dalekie trasy. W czasie owego egzaminu przypomniał sobie swoje umiejętności. Potem poznał inne i wszystkie wykorzystał, by zdać test.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Tomek – 18

Tomek jechał bardzo uważnie. Spędził kilka ostatnich dni za kierownicą, teraz zbliżał się do celu swojej podróży. Wypatrywał znaków i wskazówek, jakie pozostawił jego poprzednik. W pewnej chwili zauważył kolejny znak. Zdziwił się trochę, bo tym znakiem było jego zdjęcie spoglądające na niego z olbrzymiego bilbordu. Pod zdjęciem był napis: „Szukaj, a znajdziesz. Ale czy rzeczywiście chcesz to znaleźć?”.

Tomek zjechał na pobocze, wysiadł z samochodu i podszedł do bilbordu. Obejrzał go ze wszystkich stron. Sądził, że znajdzie tak jakąś ukrytą wiadomość lub inną wskazówkę. Nic nie znalazł. wrócił więc do samochodu, usiadł za kierownicą i zamyślił się chwilę? Co miał znaczyć ten napis. Uznał, że zignoruje go i pojedzie dalej.

Jeszcze raz popatrzył na bilbord ze swoim portretem. Napis zmienił się. Teraz brzmiał. „Ostrożności nigdy za wiele”. Chwilę patrzył na napis, bo już nie wiedział, co o tym myśleć. Za chwilę napis zniknął i wyświetlił się nowy: „Ruszaj, już czas!”.

Autor: Ewa Damentka

Tomek – 17

Tomek jechał bardzo uważnie. Spędził kilka ostatnich dni za kierownicą, teraz zbliżał się do celu swojej podróży. Wypatrywał znaków i wskazówek, jakie pozostawił jego poprzednik. W pewnej chwili przysnął za kierownicą i nieumyślnie skręcił na pobocze. Samochód stanął , a on przebudził się przerażony. Od tamtej pory bardzo dba o wypoczynek, kiedy wybiera się w dłuższą trasę.

Autor: Gwiazdeczka

Tomek – 16

Tomek jechał bardzo uważnie. Spędził kilka ostatnich dni za kierownicą, teraz zbliżał się do celu swojej podróży. Wypatrywał znaków i wskazówek, jakie pozostawił jego poprzednik. W pewnej chwili zobaczył człowieka na poboczu drogi. Stał i trzymał w ręku koszyk.

Tomek zatrzymał się przed mężczyzną i wysiadł.

– Podrzucić pana gdzieś? – zapytał.

– Jeżeli nie byłoby to dla pana problemem, to chętnie skorzystałbym. Chcę dostać się do Zalesia.

– Będę tamtędy przejeżdżał, więc zapraszam.

Kiedy obaj byli w samochodzie, Tomek zauważył, jak mężczyzna kładzie na kolanach koszyk pełen grzybów. Były tam prawdziwki, maślaki, kurki, a nawet podgrzybki.

– Piękne okazy pan zebrał – powiedział Tomek.

– Dziękuję. Chodziłem po lesie od świtu.

– A ja bardzo lubię grzyby. Szczególnie ze strogonowem.

Po półgodzinnej jeździe, dotarli do miasteczka. Kiedy mężczyzna wysiadał z samochodu, wyciągnął banknot stu złotowy. Chciał wręczyć go Tomkowi.

– Nawet mowy nie ma, abym wziął od pana te pieniądze. Ten spędzony czas w samochodzie, był dla mnie prawdziwą przyjemnością. Z nikim tak dawno dobrze mi się nie rozmawiało – rzekł Tomek.

– Dziękuję za ciepłe słowa. Ale koszyk grzybów dam panu w prezencie.

– Naprawdę?

– Tak. Bardzo proszę – rzekł i wręczył go Tomkowi.

– To bardzo miły gest z pana strony. Dziękuję!

– Mieszkam w tamtym białym domu na rogu – rzekł mężczyzna. – Zapraszam pana do mnie w odwiedziny – zaproponował.

– Dziękuję, dzisiaj mam pilną sprawę, ale może przyjadę w przyszłym tygodniu?

– Będzie mi bardzo miło, jak mnie pan odwiedzi.

– Mam na imię Tomek.

– A ja jestem Jurek.

Panowie podali sobie ręce i umówili się na spotkanie.

Autor: Sokolik

Tomek – 15

Tomek jechał bardzo uważnie. Spędził kilka ostatnich dni za kierownicą, teraz zbliżał się do celu swojej podróży. Wypatrywał znaków i wskazówek, jakie pozostawił jego poprzednik. W pewnej chwili, mimo zmęczenia, zauważył na drodze dzika z warchlakami. Instynktownie wcisnął do dechy pedał hamulca, po czym puścił go jak wytrawny kierowca. Samochód zatrzymał się w miejscu. Zgasił światła i pozwolił, by cała rodzina dzików spokojnie przeszła na drugą stronę drogi. A on uznał, że po wielu godzinach jazdy nadal utrzymywał uważność i skupienie. Docenił swoje umiejętności. Jeden z celów został osiągnięty. Wzrosło poczucie własnej wartości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Tomek – 14

Tomek jechał bardzo uważnie. Spędził kilka ostatnich dni za kierownicą, teraz zbliżał się do celu swojej podróży. Wypatrywał znaków i wskazówek, jakie pozostawił jego poprzednik. W pewnej chwili zatrzymał się. W tym samym momencie przez drogę przeszło stado saren. Naliczył ich ponad dziesięć. Kiedy zwierzęta już zniknęły w lesie, ruszył dalej. Wkrótce dojechał do zagrody wiejskiej, gdzie miało odbyć się wesele jego brata. Widział wiele zastawionych stołów na zewnątrz. Kiedy wszyscy się spotkali, usiedli do stołów i wspólnie zaczęli się bawić.

Autor: Sokolik

Tomek – 13

Tomek jechał bardzo uważnie. Spędził kilka ostatnich dni za kierownicą, teraz zbliżał się do celu swojej podróży. Wypatrywał znaków i wskazówek, jakie pozostawił jego poprzednik. W pewnej chwili wewnętrzny głos przemówił do niego przekonująco, że jest daleko od celu. Czuł, że to prawda i mocno go to zaniepokoiło. Był wyczerpany i tracił kontrolę nad pojazdem. Wtem zobaczył piękne syreny, które zachęcająco machały do niego, aby się zatrzymał. Zaopiekowały się zbłąkanym, a ten następnego dnia szczęśliwie dojechał do swojego celu.

Autor: Gwiazdeczka

Tomek – 12

Tomek jechał bardzo uważnie. Spędził kilka ostatnich dni za kierownicą, teraz zbliżał się do celu swojej podróży. Wypatrywał znaków i wskazówek, jakie pozostawił jego poprzednik. W pewnej chwili zauważył pierwszy z nich, następnie kolejny. Rozluźnił się i bez trudu dojechał do górskiego domku ukrytego w lasach. Trud podróży opłacił się. Widoki były wspaniałe, a domek przytulny. Nawet trudno go było nazwać domkiem. Starą bacówkę przeniesiono tu i dano jej nowe życie. Turystów nikt się nie spodziewał, ale duża rodzina i liczni przyjaciele mogli tu odpoczywać do woli. Byli dobrze zaopatrzeni, bo raz w tygodniu jedno z nich wybierało się do miasta po olbrzymie zakupy. Cieszyli się swoim towarzystwem, wspaniałymi widokami i świeżym powietrzem. Czego więcej trzeba do szczęścia? Po prostu raj na ziemi.

Autor: Ewa Damentka

Tomek – 11

Tomek jechał bardzo uważnie. Spędził kilka ostatnich dni za kierownicą, teraz zbliżał się do celu swojej podróży. Wypatrywał znaków i wskazówek, jakie pozostawił jego poprzednik. W pewnej chwili zaczął rozumieć, że ów poprzednik w nim ma ogromną siłę. I, że dzięki niemu posiada mądrość doświadczeń, które może wykorzystać w nowym życiu. Teraz musi bardzo uważnie kierować swoim życiem. Świadomie zdecydować, co od poprzednika wziąć. Co będzie służyć jego zdrowiu a co zmodyfikować, co zmienić. Przecież zdecydował być świadomym kierowcą własnego życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz