Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Z zimniejącym z dnia na dzień powietrzem kolorowa jesień doskonale łączyła się z Dyzia poezją. W towarzystwie opadających liści słowa wierszy jakoś lepiej się składały.
Piękne wiersze zamknięte w nastrojowych złotych ramkach, ofiarowane Oliwce były doskonałymi jesiennymi dekoracjami, które wprawiały Oliwkę i domowników w rozmarzony nastrój.
Autor: Danuta Majorkiewicz