Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Na jesiennym drzewie ujrzeli babie lato zawieszone między gałęziami, jak antena satelitarna, która delikatnie drgała.
Cieszyli się pięknem muzyki świerszczy i słońcem na niebie otulonym szarymi chmurami.
Uśpione życie w trawach i liściach, drzewa stojące dostojnie, jak bukiety kwiatów w wazonach, budziły radość i malowały rumieńce na twarzach Oliwki i Dyzia.
Autor: Danuta Majorkiewicz