Tomek jechał bardzo uważnie. Spędził kilka ostatnich dni za kierownicą, teraz zbliżał się do celu swojej podróży. Wypatrywał znaków i wskazówek, jakie pozostawił jego poprzednik. W pewnej chwili drogę zagrodził mu olbrzymi żółw. „Raczej niezwykłe” – pomyślał – „Skąd żółw na szczerym polskim polu?”.
Widział niedawno na filmie, jak Chińczyk przygotował wyborną zupę z żółwia, będącą cudownym afrodyzjakiem.
Tomek postanowił więc go upolować. Czy to mu się udało?
To już zupełnie inna historia…
Autor: Gwiazdeczka